Witam,
jestem tu nowy i proszę o radę.
Niedawno kupiłem przez Allegro używaną konsolkę PS2(nie wiem czy przerabiana,ale raczej nie-sprzedający nic o tym nie wspominał)Sprzedający pisał,że jest w 100% sprawna w stanie bardzo dobrym. Przez kilkanaście dni wszystko chodziło w jak najlepszym porządeczku,tylko czasami konsolka lekko robiła takie: "trrrr",ale starczyło ją przesunąć i było ok.Po kilku dniach użytkowania kupiłem także przez allegro używaną Fight Night Round 3.W odróżnieniu od innych gier (ten FNR3 ma całe mnóstwo małych rysek) po napisie Playstation 2 był tylko czarny ekran.Sprzedający z uporem maniaka twierdzi,że u niego na PS2 Slim wszystko działało.
Pomyślałem,że to jednak wina płyty.
Po kilku jednak dniach nawet gry które fantastycznie chodziły,zaczęły się coraz wolniej ładować,albo wogóle(nie raz trzeba było kilka razy włączać i wyłączać playa żeby wczytało i trochę się z nim pobawić).
Postanowiłem więc po lekturze kilku artykułów na ten temat,że wspólnie z tatą,który zna się na elektronice wyczyścimy laser.
Rzeczywiście-po wyczyszczeniu(a konsolka była baaaardzo zakurzona,uwierzcie mi....) wszystko było ok,płyty były wczytywane od razu,bez problemów.Po jakieś 1-2 dniach później konsola zaczęła wydawać coraz częściej i coraz głośniej dziwne dźwięki w stylu :"trrrrrrrrr" i przesuwanie konsolki nic jednak nie dawało.
Pomyślałem,że trzeba będzie natrzeć styki czy coś takiego(jak pisali w innym artykule,że trzeba tak zrobić,jak podczas grania konsola wydaje dziwne dźwięki).Włączam konsolkę,bo chciałem jeszcze przed całą operacją trochę pograć,a PS2 przestał odczytywać płyty wogóle,a nawet bez płyty w środku podczas użytkowania wydawała te dziwne głośne dźwięki i nie mogła przestać.
Teraz po kilkunastu próbach udało mi się cudem odpalić płytkę Black,ale i tak PS2 strasznie hałasowała i czasami ładowała się w dziwnych momentach(będzie wydała dźwięki dopóty nie włączysz menu i się nie załaduje oczywiście obecne były także dźwięki).
Potem znowu zaczęła buczeć i nie mogła przestać tak długo,że musiałem ją wyłączyć i teraz piszę do was o pomoc.
jestem tu nowy i proszę o radę.
Niedawno kupiłem przez Allegro używaną konsolkę PS2(nie wiem czy przerabiana,ale raczej nie-sprzedający nic o tym nie wspominał)Sprzedający pisał,że jest w 100% sprawna w stanie bardzo dobrym. Przez kilkanaście dni wszystko chodziło w jak najlepszym porządeczku,tylko czasami konsolka lekko robiła takie: "trrrr",ale starczyło ją przesunąć i było ok.Po kilku dniach użytkowania kupiłem także przez allegro używaną Fight Night Round 3.W odróżnieniu od innych gier (ten FNR3 ma całe mnóstwo małych rysek) po napisie Playstation 2 był tylko czarny ekran.Sprzedający z uporem maniaka twierdzi,że u niego na PS2 Slim wszystko działało.
Pomyślałem,że to jednak wina płyty.
Po kilku jednak dniach nawet gry które fantastycznie chodziły,zaczęły się coraz wolniej ładować,albo wogóle(nie raz trzeba było kilka razy włączać i wyłączać playa żeby wczytało i trochę się z nim pobawić).
Postanowiłem więc po lekturze kilku artykułów na ten temat,że wspólnie z tatą,który zna się na elektronice wyczyścimy laser.
Rzeczywiście-po wyczyszczeniu(a konsolka była baaaardzo zakurzona,uwierzcie mi....) wszystko było ok,płyty były wczytywane od razu,bez problemów.Po jakieś 1-2 dniach później konsola zaczęła wydawać coraz częściej i coraz głośniej dziwne dźwięki w stylu :"trrrrrrrrr" i przesuwanie konsolki nic jednak nie dawało.
Pomyślałem,że trzeba będzie natrzeć styki czy coś takiego(jak pisali w innym artykule,że trzeba tak zrobić,jak podczas grania konsola wydaje dziwne dźwięki).Włączam konsolkę,bo chciałem jeszcze przed całą operacją trochę pograć,a PS2 przestał odczytywać płyty wogóle,a nawet bez płyty w środku podczas użytkowania wydawała te dziwne głośne dźwięki i nie mogła przestać.
Teraz po kilkunastu próbach udało mi się cudem odpalić płytkę Black,ale i tak PS2 strasznie hałasowała i czasami ładowała się w dziwnych momentach(będzie wydała dźwięki dopóty nie włączysz menu i się nie załaduje oczywiście obecne były także dźwięki).
Potem znowu zaczęła buczeć i nie mogła przestać tak długo,że musiałem ją wyłączyć i teraz piszę do was o pomoc.
