Liczba postów: 68
Liczba wątków: 0
Dołączył: 30-01-2012
Ja oddałem mój cenny głos na 2 chociaż wszystkie były niezłe ale 2 to było to pamiętam jak zagrywałem się nocami ze słuchawkami na uszach to było coś ten dreszczyk te dźwięki wogóle masakra pamiętam że na końcu tak się wzruszyłem że aż łezka się w oku zakręciła już nie pamiętam przy jakim zakończeniu to było ale chyba leave chyba nie jestem pewien
[b]"Wycięcie wroga w pień to droga strategii i nie ma potrzeby, aby ją długo i mądrze rozważać."
Miyamoto Musashi
Liczba postów: 959
Liczba wątków: 45
Dołączył: 11-01-2011
31-01-2012, 09:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-01-2012, 10:10 przez Sandinista.)
taszor napisał(a):Swoją drogą w ekranizacji ta postać była bardzo zagadkowa, niedefiniowalna i zmuszjąca do zastanowienia. Ciekawe czy w grze jest podobnie???
W rzeczy samej, chociaż w porównaniu z SH2 to w filmie wyszedł miałko. Nie chcę spoilerować, ale Piramidek odnosi się do...hehe nie powiem :) Sam zagrasz, sam się przekonasz. Postać ta (jeśli można go tak nazwać) jest intrygująca, ciekawi swoim zachowaniem i stanowi pewien symbol. Zresztą nie tylko on. Od siebie dodam tyle, że jeśli już zamierzasz zagrać to szukaj wersji Director's Cut, która to zawiera dodatkowy (niezadługi) scenariusz "Born from a Wish" - kierujemy poczynaniami jednej z bohaterek drugoplanowych gry właściwej. Aha no i wersja ta posiada dodatkowe, "śmiechowe" zakończenie (UFO).
Qwertyman napisał(a):Pograłem też chwilę w Silent Hill 5: Homecoming, które robione było przez naszych sąsiadów. Były to niestety popłuczyny, seria straciła dawny blask.
SH: Downpour jest robiony przez naszych sąsiadów ;). Swoją drogą zapowiada się ciekawie.
Liczba postów: 68
Liczba wątków: 0
Dołączył: 30-01-2012
Każda część sh posiada zakończenie ufo
[b]"Wycięcie wroga w pień to droga strategii i nie ma potrzeby, aby ją długo i mądrze rozważać."
Miyamoto Musashi
Liczba postów: 959
Liczba wątków: 45
Dołączył: 11-01-2011
Zgadza się, ale w przypadku Silent Hill 2 na PS2 zakończenie to znajdziemy jedynie w wersji Director's Cut. Zwykłe wydanie takowego nie posiada.
Liczba postów: 68
Liczba wątków: 0
Dołączył: 30-01-2012
A tego nie wiedziałem myślałem że wszystkie je mają a jeszcze pamiętam wersję sh2 na sonke w takim kartonowm opakowaniu i była tam dołączona płytą dvd z filmem jak robili grę i jeszcze paroma innymi dodatkami
[b]"Wycięcie wroga w pień to droga strategii i nie ma potrzeby, aby ją długo i mądrze rozważać."
Miyamoto Musashi
Liczba postów: 113
Liczba wątków: 15
Dołączył: 12-11-2010
SH2 > wszystkie inne
Playstation 3 Slim CECH 3004A
Liczba postów: 959
Liczba wątków: 45
Dołączył: 11-01-2011
Wiadomo, że to nie będzie taki SH jak spod skrzydeł Team Silent, jednak uważam również, że nie będzie totalną kichą. W porównaniu do takiego Homecoming (swoja drogą niezbyt ciepło przyjętego wśród graczy) sądzę, że wyjdzie kawał dobrej gry. Po obejrzeniu trailerów nastawiłem się pozytywnie, podpasił mi klimat jak i wdrożenie sidequestów do rozgrywki. Wydaje się, że Vatra bardziej sprosta zadaniu niż poprzedni producent.
Oddałem głos na trójkę, ponieważ najbardziej mi odpowiadała. Ogólnie, nie lubię takich gier, ale tę część chwile pograłem, grafika trzyma poziom, sterowanie też nie jest jakieś chaotyczne. Fabuła też zaciekawiła mnie, największy minus, to, iż jest to bardzo krótka i przejście tego tytułu zajmie nam kilka godzin.
Pozdrawiam.
Postanowiłem nadrobić zaległości i wziąć się za serię Silent Hill. Aktualnie ogrywam dwójeczkę i tylko jedno określenie ciśnie mi się na usta: miód. Jestem co prawda dopiero w apartamentach, ale klimat zabija. Ciemne korytarze, niepokojące odgłosy, latarka i radio. Miód dosłownie wylewa się z ekranu. Szkoda że akurat ferie mi się skończyły, będzie mniej czasu na grę, no ale jakoś dam radę :D
-----------------------------------------
Dodano: 18.02.2012. 00:50.
Ukończyłem.
Gra zmiażdzyła mnie swoim klimatem, a zakończenie 'Leave', jeszcze na długo zostanie w mej pamięci. Ostatni raz czułem się tak rozbity, gdy po raz pierwszy w życiu ukończyłem Mafię. Historia James'a wciągnęła mnie po uszy, jest to jeden z najlepszych tytułów jakie było mi w życiu dane ograć.
Ciemności, radio, latarka, mroczne tajemnicze lokacje - ten klimat połknął mnie w całości. Grafika również jest świetna. Nic nie świeci, jest ciemno, mamy efekt 'ziarna' który również dodaję klimatu.
Co mi się nie podobało - potwory. Większość wywoływała u mnie wyraz politowania niż strach. Gra nadrabia jednak świetnymi lokacjami.
No i walka z ostatnim bossem była zbyt łatwa - wystarczyło parę strzałów z shotguna na poziomie normal. Udało się za pierwszym razem.
Ode mnie 9+/10. Najlepszy jak dotąd tytuł ograny przeze mnie na PS2.