Płynąc w tym roku promem do Londynu, w salonie gier stała tego typu maszyna. Różnica polegała na tym, że trzeba było coś w rodzaju tłoka wepchnąć w otwór, przez co mechanizm popychał dalej nagrodę, a ta spadała do nas. Problem polegał na tym, że o ile dobrze patrzałem, praktycznie wszystkie, a na pewno te droższe przedmioty, były zapięte "trytytkami", co uniemożliwiało wypchnięcie ich.

![[Obrazek: Toonsil.png]](http://card.psnprofiles.com/1/Toonsil.png)
![[Obrazek: 76561198009500616.png]](http://steamsignature.com/profile/polish/76561198009500616.png)