Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

Vampyr - Recenzja
#1
[Obrazek: id-6.jpg]
Gdy fani dowiedzieli się, że twórcy „Life is Strange” pracują nad nową grą, w sieci było głośno. Gra nie miała mieć nic wspólnego z poprzednim produktem. Miała to być historia o wampirze żyjącym w Londynie opanowanym przez grypę hiszpankę na początku XX wieku. Historia miała być wielowątkowa a nasze wybory ważne dla fabuły. Czemu piszę wszystko w czasie przeszłym zapytacie? Bo z tego „miało” niewiele znalazło się w produkcji.
Ale od początku. Główny bohater to doktor Jonatan Reid- dosyć spora gwiazda w kręgach medycznych,. Już na samym początku zostaje on zamieniony przez nieznajomego w wampira. 
Nie pamięta jak to się stało i dlaczego. Przez cały nasz pobyt w mrocznym Londynie próbujemy rozwikłać zagadkę naszej przemiany. Sama fabuła jest ciekawa, nie jest to może szczyt reżyserii, jednak nie narzekałem. Czasami rozmowy z NPC są przydługie i zdarzało mi się je pomijać bez zainteresowania. Praktycznie z każdym mieszkańcem mamy minimum 5 wątków do rozmowy- nie wszystkie wnosiły coś do fabuły. Jesteśmy wampirem i musimy się żywić krwią. Praktycznie cała mechanika gry kręci się wokół hipnotyzowania naszego rozmówcy, a następnie prowadzenie go w jakiś ciemny kąt i zabijanie go dla punktów doświadczenia. Każda postać ma swoje miejsce w grze, większość ma dla nas zadania, warto się nimi zająć zanim podejmiemy decyzje o wyssaniu z nich życia. Oczywiście nie możemy sobie biegać po mapie i wszystkich zjadać J. Byśmy przez przypadek nie wyeliminowali ważnej postaci dla fabuły wprowadzono poziom hipnozy i od samego początku podczas rozmowy widzimy jaki musimy poziom posiadać do zahipnotyzowania tego mieszkańca. Żeby nie było za łatwo, każdy NPC ma swoją pulę EXP które możemy zgarnąć po jego zabiciu, jednak maksimum osiągamy dopiero, gdy dowiemy się o jego wszystkich sekretach. Każda z dzielnic, które odwiedzamy ma swój poziom choroby, na jego wpływ mają nasze czyny. Mieszkańcy chorują, my jako lekarz możemy sporządzać lekarstwa i ich leczyć. Poza tym poziom mocno „pikuje” w dół po każdym naszym zabójstwie. Jeśli dopuścimy do najniższego poziomu dzielnica pogrąży się w chaosie a mieszkańcy będą ginąć bez naszej ingerencji, a z nimi duże ilości XP.  Jeśli wybierzemy drogę bez rozlewu krwi będzie nam bardzo trudno. Po ulicach cały czas krążą łowcy wampirów, jednak punkty za walkę są tak mizerne, że ledwo je zauważamy. Co do walki ciężko już mi się tak ciekawie rozpisywać, po prostu jest. Za punkty doświadczenia kupujemy i ulepszamy umiejętności bojowe jak i ilość punktów życia. Rodzajów przeciwników jest raptem kilka, z postępem fabuły pojawiają się nowi, jednak ciężko tu mówić o jakimś wyzwaniu. Szybko nauczymy się kto jak atakuje i bez problemu sobie z nimi poradzimy. Mapa jest dosyć spora i podróżowanie 
po niej, gdzie za każdym rogiem ktoś chce walczyć szybko zaczyna męczyć. Bardzo doskwiera brak szybkiej podróży. Uważam, że gra by nic na tym nie straciła. A jeden ekran ładowania więcej i tak różnicy by mi nie zrobił, 
a jest ich bardzo wiele i trwają ok 20-30 sekund każdy. Wydaje się niewiele jednak później mocno irytuje. Doczytywanie obiektów to już kpina, twórcy wpadli na pomysł, że gdy gra nie nadąży z wczytaniem danego poziomu, 
to ekran zatrzyma się na kilkusekundowe wczytywanie. Gdy podróżujemy ulicami powoli, zwiedzamy upadający Londyn- nie zaznamy tego zjawiska, problem zaczyna się, gdy nie chce nam się walczyć i próbujemy przebiec obok przeciwników, by dostać się w miejsce pchnięcia fabuły. Wtedy co kilkanaście metrów ekran zamiera z napisem- „wczytywanie”, utrudnia to bardzo czerpanie radości z gry. 
Nie zrozum mnie źle, nie jest to zła pozycja, może gdyby twórcy nie spieszyli się tak z wydaniem jej, a dopracowali niektóre elementy mielibyśmy kawał dobrego kodu. A tak wyszła niezła historia ze średnim wykonaniem. Twórcy mocno przygotowali się w sprawie legend o wampirach, jeśli ktoś lubi te klimaty nie będzie zawiedziony, jednak niesmak pozostaje.
[Obrazek: spaidi1987.png]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  [Recenzja] Alien: Isolation QDI 2 1348 06-08-2016, 16:26
Ostatni post: GRYzonie
  [Recenzja] The Evil Within QDI 0 699 06-11-2014, 12:36
Ostatni post: QDI
  [Recenzja]Shadow of Mordor ashin 7 2487 30-10-2014, 15:39
Ostatni post: ashin
  [Recenzja] Wolfenstein: The New Order QDI 1 2026 01-10-2014, 10:05
Ostatni post: ashin

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości