Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

Angry Birds - O fenomenie słów kilka
#1
[Obrazek: gfs_161532_2_6_mid.jpg]

Tytuł gry: Angry Birds

Gatunek: Zręcznościowa (?)

Wydawca: Rovio Mobile

Rok wydania: 2011


O fenomenie z dystansem.


Jeszcze parę ładnych lat temu, nikt by nie pomyślał, że gra wydana dla tak wąskiego grona odbiorców może odnieść spory sukces. Mowa oczywiście o Angry Birds, przeznaczonym pierwotnie na iOS, platformę użytkowników sprzętu Apple. Zdenerwowane ptaki szybko zyskały sobie przychylność graczy, a producenci podjęli decyzję o konwersji gry na konkurencyjny system Google Android. Z każdym dniem popularność gry rozrastała się do rozmiarów, których pewnie sami autorzy się nie spodziewali. W taki też sposób w Angry Birds można zagrać na większości aktualnie eksploatowanych systemów, w tym także na PSP w ramach gry minis dostępnej na PlayStation Network. Na czym polega zatem fenomen tej pozycji? Sądzę, że w tym tekście postaram się odpowiedzieć na to pytanie, dlatego zapraszam dalej.

[Obrazek: gfs_194259_2_1.jpg]


Ukradli jaja! I co teraz?!


Cała gra opiera się na dosyć banalnej fabule. Złe, zielone świnie nagminnie kradną jajka wszystkim ptakom w lesie. Sami zainteresowani mają tego dosyć, dlatego też postanowili się zemścić na wrednych świniach. Wtedy dochodzimy do głosu my, biorąc do ręki naszą kieszonsolkę. Rozgrywka opiera się na jednym schemacie, który będziemy wykorzystywać w trakcie zabawy z grą. Każdy poziom składa się z bliżej nieokreślonej konstrukcji złożonej z klocków drewnianych, lodowych bądź betonowych. Na tych konstrukcjach znajdować się będą także zielone świnie, które są naszym głównym celem. Ich ustawienie oraz sposób zabezpieczenia elementami otoczenia lub ewentualnym kaskiem, często będzie się wydawał barierą nie do przeskoczenia dla nas. Naszą bronią będą oczywiście tytułowe ptaki, których rodzajów jest kilka, a każdy przydatny na swój sposób. W dodatku oprócz zwykłego uderzenia, każdy ptak ma zdolność dodatkową uruchamianą krzyżykiem. W ten sposób żółte, trójkątne świetnie przebijają się przez drewno, czarne działają jak granaty z opóźnionym zapłonem, a zielone lecą wysoko, powoli, a uderzają z tyłu jak bumerang. Aby jednak móc wykorzystać ich zdolności, najpierw trzeba je wystrzelić z procy. Na każdy poziom otrzymujemy kilka ptaków o określonym rodzaju oraz kolejności wystrzeliwania. I tutaj wszystko się zamyka, ponieważ fizyka gry została tak dopracowana, że na każdy strzał można opracować algorytm reakcji łańcuchowych i testować je w oparciu o kąt uderzenia, przez co osiągnąć zamierzony efekt jakim jest rozwałka oraz zabicie wszystkich zielonych świń. Za każdy poziom otrzymujemy gwiazdki, na które składa się przede wszystkim liczba zdobytych punktów. Największą ich ilość można zdobyć wtedy, gdy oprócz świń zniszczymy także sporą część konstrukcji oraz gdy ewentualnie zachowamy jakieś ptaki, ponieważ wszystko się kończy w momencie zabicia ostatniej świni, nie ważne ile ptaków jeszcze mamy do dyspozycji.

[Obrazek: gfs_194259_2_2.jpg]

Naprawdę? O to ta cała maskarada?


Na tym w zasadzie opiera się cała gra i w tym właśnie należy szukać jej fenomenu. Prostota jaka wynika ze strzelania ptaszkami w świnki powoduje, że przy grze nie trzeba się wysilać. Czyni ją to bardziej przystępną, umożliwia granie w nią zarówno starszym i młodszym. Złośliwi powiedzą, że podobne pozycje widzieli już na stronach oferujących gry w formacie Flash lub Java. Coś w tym jest, jednakże sposób w jaki to zrobili panowie z Rovio jest unikalny. Wrzucenie kolorowych ptaków na katapulty może wydawać się dziwnym pomysłem, ale trafionym. Zróżnicowanie poziomów, scenerii, w jakiej to możemy grać oraz często pojawiający się syndrom jeszcze jednej próby są sporym atutem praktycznie całej serii gier poświęconym wkurzonym ptakom. Tutaj sporą rolę odegrała także polityka wydawców, którzy podjęli zadanie dalszego popularyzowania tytułu, przez co dzisiaj Angry Birds możemy zobaczyć wszędzie, w telewizji, na koszulkach, zabawkach, ale i także wydawanych kolejnych grach na kolejne platformy, przez co każdy ma możliwość skosztowania tego owocu. Każdy zatem także ma duże szanse na popadnięcie w nałóg, z którego łatwo się nie wychodzi.

[Obrazek: gfs_194259_2_3.jpg]

No dobrze, a co powiesz o wersji na PSP?


Wersja gry na PSP jest najzwyczajniejszym portem pierwszej edycji Angry Birds. Oznacza to, że będziemy mieli do czynienia z kilkoma rozdziałami , a co za tym idzie ogromną liczbą poziomów liczoną w setkach. Muzyka znajdująca się w grze, to oczywiście znany wszystkim motyw, będący często kwintesencją wielu zabawek z serii o ptakach. Puszczany dłużej niż przez dwie minuty wywołuje bóle głowy, sprawdzane na ludziach. Grafika oczywiście prezentuje się tak samo dobrze i kolorowo jak w pozostałych wersjach, z tym, że nie wiedzieć czemu na PSP, gdy zadzieje się trochę więcej na ekranie, gra lubi czasem chrupnąć bądź spowolnić rozgrywkę, przez co czasem możemy przegapić moment uwolnienia dodatkowej zdolności ptaka, co bywa czasami irytujące. Pomimo braku ekranu dotykowego w PSP, kwestię sterowania rozwiązano bardzo dobrze, przez co nie odczujemy żadnego dyskomfortu, jeśli graliśmy w jakąś dotykową edycję.

[Obrazek: gfs_161532_2_3.jpg]

Zatem, czy warto?


Moim zdaniem Angry Birds w wydaniu na PSP będzie świetną formą zabicia czasu, w oczekiwaniu na pociąg, lekarza czy też spędzenie kilku miłych chwil z konsolką w łóżku. Gra oferuje wiele godzin bezpretensjonalnej i niekończącej się zabawy, która w każdej chwili może się przerodzić w konkurs bicia własnych rekordów. Niesamowite poziomy oraz koncepcja gry sprawiają, że każdy pojedynczy etap to inne rozwiązanie, inna taktyka, którą sami musimy opracować, by zmieść z powierzchni ziemi złodziei jajek. Angry Birds nie będzie natomiast pozycją dla szukających czegoś więcej niż mini gierki z banalną fabułą i grafiką poziomu poprzednich generacji. Wszystkich innych, którym zależy przede wszystkim na dobrej zabawie, a jeszcze nie grali w Angry Birds, serdecznie zapraszam do spróbowania, bo moim zdaniem z pewnością warto.
[Obrazek: YU6rXCy.png]

Posiadane konsole

PlayStation One SCPH-102 z Modchipem
PlayStation SCPH-9002 z Modchipem
PlayStation 2 SCPH-75004 z ModBo Chip
PlayStation Portable E1000 (CFW 6.60 PRO C)
PlayStation 3 CECH-2003B (REBUG 4.81 CEX COBRA 7.5)

Aktualnie ogrywane:
God of War II HD
NBA 2K17

Odpowiedz
#2
Też nie do końca rozumiem fenomenu tej gry. Oczywiście zagrywałem się w nią swego czasu, ale wynikało to bardziej z faktu, iż było jedną z pierwszych, w jaką przyszło mi grać na smartfonie. Dawno już poszła w odstawkę, bo w Google Play jest moim zdaniem dużo innych i ciekawszych gier. Fenomen opiera się chyba właśnie głównie na absurdalności gry i niezwykłej prostocie rozgrywki. Plus tak jak piszesz - poziomy są krótkie, więc w niektóre można pyknąć nawet w drodze z pokoju do łazienki. Mimo wszystko ukłon w stronę popularności, jaką gra osiągnęła, bo sporo pełnoprawnych gier z konsol stacjonarnych nigdy takiej popularności nie zdobędzie tak tanim kosztem. Recenzja treściwa i konkretna, bo i ciężko by było coś jeszcze dopowiedzieć w tym temacie. Jakie są ptaszyska każdy widzi ;)
You wanna play games? Okay, I'll play with you. You wanna play rough? Okay! Say hello to my little friend!

[Obrazek: montana_pl89.png]
Odpowiedz
#3
To zabawne, bo ja również nie rozumiem fenomenu tej gry Smile Nie spędziłem z nią więcej niż 15 minut, nie wciągnęła mnie i nie rozumiem hypu wokół tego tytułu. Tymczasem ptaki stały się niemałą marką również poza światem gier, każdy z was widział zapewne koszulki, kubki, karty, smycze, czapki i inne pierdety z ich podobizną.
Co do samych gier z telefonów, ostatnio lubię popykać w logiczne Car Parking, polegające na przestawieniu aut i wyjechaniu z parkingu.
Odpowiedz
#4
Myślę że sukces stoi za prostotą, a zarazem poziomem trudności jaki pokazuje gra. Sama w sobie do przejścia nie jest pozycją trudną i wymagającą. Jeżeli jednak przyjdzie nam chęć zdobycia wszystkich gwiazdek, tutaj zaczynają się schody. Grafika jest bardzo ładna i cieszy oko, a i przed konsolą zasiądą dzieci, które z chęcią porozbijają klocki jak i starsi gracze. To właśnie tego typu produkcje osiągają sukces. Postacie są tutaj charakterystyczne, nikt nie pomyli chyba ptaka z AB z kaczkami z NES'a. Dodatkowo wykręcone zdolności ptaków, jak wspomniany żółty który przyspiesza, czy niebieski który się rozdziela. To świetna zabawka sam czekając gdzies w kolejne często uruchamiam tę produkcje. Przede wszystkim oferuje te krótką zabawę kiedy czekam i nie czuje żalu gdy muszę ją wyłączyć i tutaj tkwi siła marki.
Gry tego typu tak naprawdę zawsze były popularne wystarczy popatrzeć na portale typu Armor Games, gdzie wszelkie niszczenie za pomocą katapulty zamków ma naprawdę duże grono wielbicieli. Twórcy wzieli sprawdzony patent, oprawili go czymś charakterystycznym w tym wypadku postaciami i sprzedali za niemałe pieniądze. Pozostaje tylko podziwiać jak można zarobić.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości