Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

[recenzja]Final Fantasy 20th Anniversary Edition
#1
recenzja gry Final Fantasy 20th Anniversary Edition

Serię Final Fantasy, zna praktycznie każdy kto uważa się za fana gier komputerowych w większym lub mniejszym stopniu. Seria zadebiutowała w 1987 roku na konsoli NES, potocznie zawanej u nas Pegasusem. Już wtedy prezentowała sobą bardzo wysoki poziom i stała się początkiem znanych wszystkim jRPG. Wiele lat stanowiła odnośnik względem tego typu gier. Oferowała ona, bajeczny i spójny świat. Duże możliwości, wybór drużyny jak i zmianę ich klas. Dodatkowo spora ilość przedmiotów, pomysłowe zagadki i spory poziom trudności. Podbiła serca graczy i tak, gra która miała zakończyć karierę jej twórcy stała się jej początkiem.

[Obrazek: 222289-final-fantasy-psp-screenshot-usin...spells.jpg]

Nic dziwnego, że jej twórcy nie pozwalają nam zapomnieć o swoim dziecku. Powstało sporo remake’ów tej produkcji. Każdy miał w sobie jeden cel przypomnieć i odświeżyć jedna z ich innowacyjnych produkcji. Sam z lekką dozą niepewności podchodziłem do tej odświeżonej wersji, ponieważ nauczony doświadczeniami z reguły dostawałem odgrzany kotlet, bez poprawionej grafiki i krzty chęci. Jednak SquareEnix nie zawiodło mnie i podało na nowo coś co już i tak było bardzo dobrze.

[Obrazek: final_fantasy_20th3.jpg]

Jednak my tu gadu gadu, a gra sama się nie opisze. Przede wszystkim dużą zmianą względem pierwowzoru jest oczywiście grafika, jak i odświeżony utwory jakie usłyszymy w grze. Grafikę usprawniono względem wersji z GBA, bo jeżeli ktoś pamięta ta z konsoli Nintendo miała bardzo ostre wręcz rażące w oczy barwy. Jednak sama stylistyka tworzenia postaci nie uległa zmianie. Poprawiono tylko ich jakość i jak wspominałem kolory. Wygląda to naprawdę przecudnie i przypominają mi się czasy zagrywania się w gry na SNES’a, podobne zestawienie kolorów z lepszymi teksturami.
Same utwory, to klasa sama w sobie jak zawsze w przypadku FF. Gra się przyjemnie, są one znane fanom. Nie usłyszymy tutaj co prawda Voice Actingu, ale w niczym to nie przeszkadza, a mimo wszystko miło posłuchać starych znanych utworów.

[Obrazek: FFI_Blizzara_EA.png]

Dlaczego jednak będziemy walczyć. O co w tym wszystkim chodzi? Legenda głosi, że przybędzie czterech wojowników światła, którzy będą wstanie odnowić moc kryształów i pokonać Chaos’a wraz z jego poplecznikami. Jak już się domyślacie my jesteśmy wojownikami światła. Posiadając cztery fragmenty magicznych kryształów, przyjdzie nam je ponownie uruchomić. Co nie będzie oczywiście takie proste. Dodatkowym smaczkiem jest zdrada Garlanda, najlepszego rycerza królestwa któremu przyjdzie nam służyć. I tak z garścią informacji przyjdzie nam wyruszyć w świat.

[Obrazek: final-fantasy-anniversary-06.jpg]

Jednak nie tak prędko! Bo zanim rozpoczniemy przygodę wybierzemy sobie drużynę składającą się z czterech bohaterów. Do wyboru mamy sześć klas postaci: Wojownika, Złodzieja, Mnicha, Czarnego Maga, Białego Maga i Czerwonego Maga.
Każda z tych klas ma swoje specyfikacje i co najważniejsze może później przekształcić się w inną podklasę. Tak więc po krótce opisze wszystkie sześć:
Wojownik: postać która używa wszelkiej maści broni i najcięższych zbroi, oraz tarcz. Klasyczna i znana we wszystkich cRPG’ach postać. Przekształca się on jednak potem w Rycerza, który potrafi używać prostych zaklęć białej magii.
Złodziej: o wiele szybszy i zręczny od wojownika, posiada jednak spore ograniczenia względem zbroi i broni. Przekształca się on jednak w Ninje, który posługuje się większą ilością oręża i może korzystać z prostej czarnej magii.
Mnich: jedna z ciekawszych klas walczących wręcz. Nie używa on broni i opiera się na prostych zbrojach. Jego atutami jest zręczność, oraz uniezależnienie od oręża. Zmienia się on w Mistrza, jednak nawet po zmianie nie będzie miał on możliwości korzystania z jakiejkolwiek magii. Mimo wszystko pozostaje najsilniejszym pod kątem obrażeń wojownikiem.
Biały Mag: nie jest on specjalnie mistrzem walki wręcz, jednak jego biała magia potrafi postawić na nogi. Dodatkowo ma on możliwość zwiększania odporności naszych towarzyszy, na różnego rodzaju obrażenia. Zmienia się on w Białego Czarodzieja, który ma dostęp do najsilniejszych czarów białej magii.
Czarny Mag: podobnie jak biały, tak i czarny mag nie specjalnie walczy wręcz. Jego siłą są destruktywne czary, oraz możliwość zwiększenia możliwości bojowych naszych towarzyszy. O ile na początku bardzo oszczędzamy moc magiczną, o tyle pod koniec będziemy rzucać co chwilę bardzo potężne czary. Zmienia się on w Czarnego Czarodzieja.
Czerwony Mag: ostatnia z klas jakie możemy wybrać. Jest on najbardziej uniwersalny, ponieważ ma dostęp do średniego pancerza, może korzystać z mieczy, oraz białej i czarnej magii niskiego poziomu. Początkowo jedna z najlepszych klas, jednak musimy pamiętać, że nigdy on nie osiągnie mistrzostwa w jakiejkolwiek dziedzinie, czy to magii czy walki wręcz. Zmienia się on w Czerwonego Czarodzieja, co daje mu dostęp do nieco wyższych poziomów magii.

[Obrazek: 11072611009304.jpg]

Gra jest mocno rozbudowana, ma wiele lochów które przyjdzie nam zwiedzić, niektóre są bardzo pomysłowe. To nie wszystko ilość przedmiotów i zależności jest naprawdę zaskakująca biorąc pod uwagę pierwszą konsolę na jaką została ona wydana. Używając lodowego miecza, zwiększymy obrażenia przeciwnikom uczulonym na ten rodzaj magii, zmniejszymy jednak tym odpornym na nią. Niby logiczne, ale pamiętajmy, że pod kątem programowania wygląda już to o wiele trudniej. Całkiem sporo czarów, jednak ich ograniczona ilość na poziom magii(3) potrafi czasem zirytować. Mimo wszystko to świat magii i miecza i praktycznie każda postać potrafi coś tam rzucić. Cieszy możliwość wybrania spośród kilku klas i kolorowa grafika.
Jednak każda gra posiada swoje minusy. Największym dla mnie jest rzucenie bohatera na głęboką wodę. Klasyczne radź sobie samemu. Ponieważ informacji mamy naprawdę zdawkową ilość. Czasami wiemy kogo szukać, ale nie wiemy gdzie, czasami nawet tego nam nie powiedzą. Ja kilka momentów w fabule ukończyłem totalnie przypadkowo, na zasadzie a zobaczę co tam jest. To jest z jednej strony fajne, ale kiedy biega się po wszystkich miastach i rozmawia z praktycznie każdym nie mogąc uzyskać żadnej wskazówki, już mniej mi się to podoba. Do tego mozolne walki, brak szybkiego guzika defensywy drażni. Niejednokrotnie marnowałem manę na słabych przeciwników bo kliknąłem szybko, a nagle mojemu magowi zachciało się być pierwszemu w rundzie. Potwory atakują nas cały czas i to znany problem tego typu gier, bo kiedy idę na bardzo konkretnym poziomie te walki nawet nie dają mi jakiś korzyści, tylko i wyłącznie drażnią.

[Obrazek: final-fantasy-20070417002516578.jpg]

Jednak jeśli przebrniemy przez te problemy i damy szansę tej produkcji na naszym PSP, na pewno spędzimy mnóstwo ciekawych godzin. To produkcja skierowana, nie tylko dla fanów i tych pamiętających pierwszą część z NES’a, ale przede wszystkim dla nowych graczy, którzy nie pamiętają, albo których odstrasza grafika w tej grze. Ponieważ SE tchnęło ponownie życie w tę produkcje i zrobiła to z klasą, nie odgrzewając kotleta, a podając go na nowo.

Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Neef for Speed PRO STREET - Recenzja PSP RodnerGames 2 2913 02-06-2016, 21:35
Ostatni post: Makaveli
  [Recenzja] Silent Hill: Shattered Memories Sandinista 9 4904 21-04-2015, 21:04
Ostatni post: Sandinista
  [Recenzja] Silent Hill Origins Sandinista 4 4368 24-11-2014, 18:14
Ostatni post: Petralka
  [recenzja]Final Fantasy III(PSP) ashin 1 4974 24-03-2013, 16:41
Ostatni post: tomx1989
  [recenzja] Namco Museum Battle ashin 0 3577 06-02-2013, 08:50
Ostatni post: ashin
  [Recenzja]Dissidia Final Fantasy ashin 0 4157 20-12-2012, 15:10
Ostatni post: ashin
  [Recenzja] Katekyoo Hitman Reborn! Kizuna no Tag Battle ashin 0 3798 14-12-2012, 18:08
Ostatni post: ashin
  [Recenzja] Gundam Battle Royale ashin 0 3561 10-11-2012, 14:31
Ostatni post: ashin

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości