Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

WRC: FIA World Rally Championship
#1
[Obrazek: 920826_54601_front.jpg]

Tytuł gry: WRC: FIA World Rally Championship

Developer: Travelers Tales

Wydawca: SCEE/NAMCO BANDAI

Gatunek: Wyścigi/Rajdowe

Rok wydania: 2006


U każdego gracza zapewne przychodzi taki moment w jego karierze, gdy w każdym lubianym przez niego gatunku ma swoje ideały i przez ich pryzmat patrzy na każdą kolejną ogrywaną pozycję. Tak też mam gdy widzę kolejną grę próbującą być symulatorem wyścigów. Myśląc symulacja, mówię WRC, Gran Turismo; patrząc na Arcade, przypominają mi się chwile spędzone z NFS: MW czy V-Rally 2. Dlatego też bardzo ucieszyłem się uruchamiając na swojej konsoli spin-off jednej z moich ulubionych serii gier opartych na rajdach samochodowych. Mowa tutaj o WRC: FIA World Rally Championship, próbie przeniesienia wyścigów WRC na ekran małego PSP.

Od razu trzeba tutaj jedną rzecz zaznaczyć. Przy produkcji gry maczało swoje palce NAMCO, które jest znane z wielkich tytułów arcade. Widząc logo tej firmy w sekwencji uruchamiania tytułu byłem już pewien na 99%, że ta gra będzie znacznie odbiegała od standardów wyznaczonych przez serię od Evolution Studios. Okazało się jednak troszkę inaczej. Gra jest mieszanką elementów realizmu z arcade, co dało nam bardzo ciekawy efekt, o którym opowiem później. W opisywanej pozycji mamy dostęp do sześciu licencjonowanych pojazdów WRC oraz szesnastu rajdów podzielonych na cztery odcinki specjalne. Brzmi nieźle, czyż nie? Każdy z rajdów jest niepowtarzalny i nie ma powodów do narzekań. Będziemy się wspinać po wzgórzach greckiego Akropolu, jeździć po pięknych niemieckich drogach czy też tarzać się w błocie walijskim. Wśród samochodów żadnych rewelacji nie ma, pojazdy z sezonu 2005, które znajdowały się także w WRC: Rally Evolved, jednakże tym razem nie widać pomiędzy nimi większych różnic, tak jak to było w wspomnianej wyżej grze. Jest to spowodowane faktem, iż naszych wehikułów nie możemy w żaden sposób modyfikować i naprawiać (W trybie mistrzostw uszkodzenia naprawiają się same w następnym odcinku).

Po długim obcowaniu z WRC mam wrażenie, że gra w założeniu twórców miała być łatwym i przyjemnym tytułem zawierającym pozory realizmu. Mamy świetny model jazdy, który sprawia, że po kilku wyścigach będziemy brylować po trasie niczym Sebastian Loeb. W zakręty wchodzi się łatwo, nawet te najtrudniejsze, a i zmiany nawierzchni są dla nas odczuwalne w postaci mniejszych bądź większych poślizgów. Nie zabrakło miejsca także dla modelu uszkodzeń, przez który wystarczy kilka stłuczek, żeby nasz samochód wyglądał niczym wyciągnięty z jakiegoś karambolu. Autorzy postanowili nie bawić się w zagadnienia techniczne, przez co takie rzeczy jak silnik czy skrzynia biegów nie będą nam się psuły. Przez co także jest ograniczony główny tryb gry, z którym przyjdzie nam się zmierzyć czyli Championship. Podzielony został on na cztery poziomy trudności, które tak naprawdę określają ilość tras na jeden rajd. Jest jednak pewno „ale”. Wyścigi nie odbywają się w sposób nam wcześniej znany, czyli samotna jazda i bicie rekordu pierwszego miejsca. Co by nie powiedzieć, jest to zwykły wyścig, który trzeba wygrać. Tylko haczyk polega na tym, że ścigamy się z duchami pojazdów innych kierowców. Osobiście nie mam żadnych zastrzeżeń co do tego, ponieważ żywi kierowcy pewnie tylko by przeszkadzali, ale zostało to niestety skopane przy odcinkach pokazowych, w których duchów nie ma, a przy dobrej jeździe cały czas rosną nam pozycje.

Wypadałoby teraz coś powiedzieć o stronie technicznej tytułu. Na grafikę narzekać nie można. Trasa, po której jedziemy to tylko zalążek lokacji, w której się znajdujemy, ponieważ możemy w każdym z krajów zaobserwować malownicze krajobrazy podczas jazdy. Efektów specjalnych troszkę jednak zabrakło, chociażby słabo wyglądająca animacja wjazdu w kałużę wody. Za to deszcz w Wielkiej Brytanii już potrafi zrobić wrażenie, na małym ekraniku konsolki. Oprawa dźwiękowa troszkę odstaje od reszty, przede wszystkim w kwestii słabych według mnie piosenek oraz nijakich odgłosów pojazdów, które w innych pozycjach potrafiły zrobić wrażenie.

Jak zatem można by podsumować WRC w wydaniu na PSP? Jest to według mnie świetna mieszanka arcade’u z symulacją, która powoduje, że w ten tytuł gra się bardzo przyjemnie i jest on świetnym oderwaniem od cięższych tytułów, których jakże dużo można spotkać na PSP… Osobiście bawiłem się z WRC świetnie i jestem pewien, że jeszcze nie raz powrócę na rajdowe tory.

PLUSY:

- genialny model jazdy łączący arcade z symulacją

- tryb Championship

- licencja WRC po raz kolejny dobrze wykorzystana

- masakryczna ilość tras…


MINUSY:

- …gorzej trochę z pojazdami

- fani symulacji mogą sobie zdecydowanie odpuścić

- oprócz mistrzostw, za bardzo nie ma co tu robić


Grafika: 8/10

Dźwięk: 5/10

Grywalność: 8/10

Ocena:8-/10

[Obrazek: 920826_20050517_screen006.jpg]

[Obrazek: 920826_20050517_screen007.jpg]
[Obrazek: YU6rXCy.png]

Posiadane konsole

PlayStation One SCPH-102 z Modchipem
PlayStation SCPH-9002 z Modchipem
PlayStation 2 SCPH-75004 z ModBo Chip
PlayStation Portable E1000 (CFW 6.60 PRO C)
PlayStation 3 CECH-2003B (REBUG 4.81 CEX COBRA 7.5)

Aktualnie ogrywane:
God of War II HD
NBA 2K17

Odpowiedz
#2
Nie mogę podziękować więc zaznaczę swój ślad. Przeczytałem. Nie jestem jak wiadomo jakimś guru względem gier wyścigowych. Jednak jedno mnie zastanawia, gdzie tu ta mieszanka realizmu z arcade. Nie rozwinąłeś tego. Mówisz, że nieznacznie nawierzchnie wpływają na model jazdy, tzn na poślizg. Jednak to za mało żeby mówić o realizmie, tak samo prymitywny system zniszczeń. Carmagedon też miał i też się na niektórych powierzchniach ślizgałeś, a na innych brylowałeś na maxa i było git.
Jednak mimo wszystko dałeś mi jakiś pogląd na grę. Dziwię się, że powołałeś się na MW, a nie np na Underground 2, czy inną część serii NFS bo imo MW wyszło im dość średnio. Już wiem, że nie straciłbym życia na tę serie. 6 samochodów to trochę mało, jednak jeżeli przy tym miała by ucierpieć ilość tras to może i lepiej.
Mimo wszystko dzięki za recenzję fajnie czasem coś przeczytać Smile

Odpowiedz
#3
ashin napisał(a):Jednak jedno mnie zastanawia, gdzie tu ta mieszanka realizmu z arcade. Nie rozwinąłeś tego. Mówisz, że nieznacznie nawierzchnie wpływają na model jazdy, tzn na poślizg. Jednak to za mało żeby mówić o realizmie, tak samo prymitywny system zniszczeń. Carmagedon też miał i też się na niektórych powierzchniach ślizgałeś, a na innych brylowałeś na maxa i było git.

Szczerze powiedziawszy cały czas się nad tym zastanawiałem, ponieważ z jednej strony mamy fajny model uszkodzeń, oddziaływanie pojazdu na nawierzchnię czy aktualne trasy i pojazdy, ale za to brak jakichkolwiek opcji ingerowania w nasz pojazd, prosty tryb mistrzostw czy typowe wyścigi z kierowcami stawiają tą pozycję bardziej jako Arcade i stąd chyba wzięła się myśl przewodnia recenzji, czyli połączenie tych dwóch oddzielnych frakcji tworzące grę lekką i przyjemną. WRC w wydaniu na PSP może się nie spodobać wyłącznie fanom czystych symulacji pokroju NFS: Shifta czy wielu pozycji wydanych przez Codemasters (CMR, TOCA, F1).
[Obrazek: YU6rXCy.png]

Posiadane konsole

PlayStation One SCPH-102 z Modchipem
PlayStation SCPH-9002 z Modchipem
PlayStation 2 SCPH-75004 z ModBo Chip
PlayStation Portable E1000 (CFW 6.60 PRO C)
PlayStation 3 CECH-2003B (REBUG 4.81 CEX COBRA 7.5)

Aktualnie ogrywane:
God of War II HD
NBA 2K17

Odpowiedz
#4
No niby tak, tylko mówię, że tak samo można wtedy nazwać Carmageddon połączeniem symulacji i arcade, a z tego co tu czytam ta część WRC to czysty arcade. Utrudnienia i oddziaływanie na trasę jest normalne, bo muszą jakoś utrudniać grę. Zniszczenia to pewnie tylko dodatek, ale nie zaliczałbym tego do symulatorów, czy twierdził że to gdzieś symulacje wąchało. To oczywiście tylko moje odczucia po przeczytaniu recenzji.

Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości