Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

Far Cry 2 - hit czy kit?
#1
SORRY za wielkość fotek ale dzięki temu widać jaka jest grafika w grze
[Obrazek: 1768.2.jpg]
Far Cry 2 – o tej grze już napisano setki recenzji, artykułów itp. Moim zdaniem gra jest pewnym ewenementem, pomimo tego iż nie osiągnęła popularności pierwszej części dla mnie jest genialna. Ma kilka ważnych cech które ją wyróżniają:
- olbrzymi świat do eksploracji
- kilka rodzajów misji do wykonania
- możliwość decydowania o kolejności i sposobie (nie do końca) wykonania misji
W grze jesteśmy najemnikiem który ma do wykonania zadanie: zabić Szakala – handlarza broni który uzbraja wszystkich w co tylko pragną. Rzecz oczywiście dzieje się w Afryce, raju dla handlarzy bronią. Wszędzie toczą się walki, mniejsze lub większe, a na dodatek jesteśmy chorzy na malarie i musimy zdobywać leki aby móc dalej prowadzić poszukiwania Szakala.
[Obrazek: far_cry_2_05.jpg]
Teraz o rodzajach misji i o genialnym ich układzie. Jak wspomniałem wcześniej misji mamy kilka rodzajów: główne do wykonania, koleżeńskie, zamachy na handlarzy bronią. W grze poznajemy również przyjaciół, pomagamy im a oni nam. Mogą nam np. pomóc gdy grozi nam jakieś poważne zagrożenie (po prostu umieramy i oni wyciągają nas spod ognia). Kolejność poznawania zależy też od misji, dostajemy misje gdzie nam zleceniodawca mówi: tam i tam jest przetrzymywany jakiś zagraniczny klient czyt. "najemnik” – uwalniamy go i zostaje naszym przyjacielem.
Główne misje – są misjami które musimy wykonać aby gra dalej „poszła”. W tych misjach też jest pewien wybór: możemy wykonać je samodzielnie i według sposobu wskazanego przez zleceniodawcę lub z „przyjacielem”, on wtedy decyduje i mówi nam co i jak. Podczas ich wykonywania również MY decydujemy czy przekradniemy się przez blokady czy będziemy wszystkich „załatwiać”. Niektórzy piszą że te blokady są największą wadą w grze, moim zdaniem trochę tak ale nie do końca: jak wystrzelamy na posterunku/blokadzie wszystkich za jakiś czas oni wracają (szybko) ale gra by była nudna jakby przy jej wielkości (mapa), gry walności, na samym początku wystrzelać wszystkich i potem tylko zostało by nam „szwendać” się po mapie bez celu. Tak jest rozrywka, nie ma co robić idziemy po posterunkach i rozwalamy wszystkich, wiemy że wrócą!
[Obrazek: 20081022091102.jpg]
Koleżeńskie – nasz przyjaciel/przyjaciółka (bo takie też są) zgłasza nam że np. ktoś coś mu przeskrobał i powinniśmy go „załatwić”. Jak się zgodzimy, dostajemy zlecenie i wykonujemy je. Jak to zrobimy – z przytupem i ze śpiewem czy po cichu, już jest naszym wyborem. Może być też jakiś przedmiot „niezbędny” naszemu przyjacielowi – też musimy go odzyskać a jak to już nasz problem.
Poboczne - w sumie bardzo fajne i wciągające misje. Tych jest dwa rodzaje: możemy wykonać zamach zlecony przez tajemniczego zleceniodawcę lub zamach na konwój z bronią. W pierwszym przypadku udajemy się pod wieżę nadajnika/przekaźnika bierzemy telefon, odbieramy go i mamy zleceni na zabójstwo, miejsce jest określone tylko sposób wykonania zależy od nas. Generalnie w grze misje wykonujemy według swojego „widzimisię”. Na konwój z bronią dostajemy zlecenie od handlarzy. Idziemy do sklepu z bronią, rozmawiamy z handlarzem i w wyniku rozmowy dostajemy zlecenie na „rozwalenie” konwoju. W zamian handlarz będzie miał dla nas (nie za darmo) nową broń.
[Obrazek: far-cry-2.jpg]
Kasa – ważna rzecz w grze, są nią diamenty. Zdobywamy je na różne sposoby: zapłata za wykonanie misji głównych, znajdujemy na mapie, dostajemy od tajemniczego zleceniodawcy za zabójstwa.Za diamenty kupujemy broń i wyposażenie dodatkowe, ulepszenia broni oraz podręczniki które nam pomagają w obsłudze sprzętu dostępnego w grze.
Sprzęt w grze – są to samochody: osobowy, terenowy i szturmowy (z karabinem z którego możemy strzelać do złych). Są również do wyboru pojazdy „wodne”. Ślizgacz i łódź rybacka – oczywiście wszystko uzbrojone (łodzie). Można je (a nawet trzeba) naprawiać. Z uzbrojenia mamy do wyboru szereg broni: począwszy od Makarowa (pistolet) a skończywszy na RPG (przeciwczołgowa). Jest nawet maczeta.
Teraz trochę o wadach. Jak każda gra ta je niestety też ma. Jak pisałem wcześniej odradzanie posterunków jest jedną z największych. Czasami denerwuje jak pójdziemy do schronienia po „rozwaleniu” posterunku – wychodzimy ze schronienia ZONK posterunek istnieje. Po głębszym zastanowieniu więcej nie znalazłem.
Tryb multi jest tu trochę dziwny – mało w niego grałem gdyż w grze dla jednego gracza czasami czujemy się jak w multi. Niestety chyba większość graczy tak podeszło do tego. Jest dosyć pusto na serwerach, planuję zrobić trofiki w tym być może będzie to pomocne. Pomimo tego gra w trybie multi może się spodobać. Jest podobna do „singla”, trzeba kombinować a nie iść na „rambo”.
[Obrazek: FarCry2_02.jpg]
Teraz w formie podsumowania. Mam grę na dwie platformy: PS i PC. Może dlatego że lubię ją. Gram czasami dla samej rozrywki, dla „funu”. Nawet sztuczna inteligencja przeciwnika „powala”. Potrafią się chować, atakować ze skrzydła, robić zasadzki. Słowem, naprawdę są dobrzy. Grafika w grze jest przepiękna, te rozległe tereny, te widoki z gór. Jest rewelacyjnie można wejść gdzieś wyżej i obserwować teren wokół. Nie ma opcji wyświetlenia terenu przy jakiejś wartości - teren jest zawsze widoczny. Obserwacja „krzaków” też robi wrażenie, czasami można się w nich schować i nie mamy wrażenia że jesteśmy w „czymś” tylko wiemy że czaimy się w „krzaczorach” na złego! Jeżeli chodzi o oprawę muzyczną, zabijcie mnie ale nie zauważam muzy w tej grze. Albo jest tak skomponowana że tak ma być!
Podsumowując: gra warta każdej złotówki na nią wydaną. Zapewnia zabawę i rozrywkę „na wieki”. Nie gram w nią dla „trofików”, aczkolwiek chyba w niej jestem najbliżej „platyny”. Nie zamierzam jej sprzedawać – możliwości rozwiązywania problemów jest tak dużo, że za każdym uruchomieniem możemy „przejść” grę w inny sposób (niekoniecznie tryb).

By JaDCorbeN
SORRY za wielkość fotek ale dzięki temu widać jaka jest grafika w niej
Odpowiedz
#2
Hit ani kit to nie jest, niezłe multi i troche nudnawy ale klimatyczny singiel. Tak czy siak opłaca się kupić dla samego multi.
Odpowiedz
#3
Wydawało mi się że wlaśnie odwrotnie. W multi mało kto gra już teraz natomiast w singlu czas spędzony na eksploracji terenu bezcenny Big Grin
Odpowiedz
#4
Mi nie długo przyjdzie z gametrade Call oF Duty: Black Ops i właśnie Far Cry 2 Smile Poczytałem sporo opinie na temat tej gry, wiele z nich było negatywnych, jednak były takie które broniły tą grę, osobiście jestem zainteresowany tą grą, lubię produkcje z otwartym światem (Dead Island, GTA) uważam że Afryka to ciekawe miejsce na grę właśnie tego typu. Myślę , że nie będę żałował =)
"Seks z żywymi ludźmi nie jest zbyt dobry, bo zawsze mogą wstać i sobie pójść." -J.D

"Kiedy widzę piękną dziewczynę , myślę o dwóch rzeczach. Pierwsza myśl: być miłym , Druga myśl: "Ciekawe, jak jej głowa wyglądałaby nabita na kij" - E.G
Odpowiedz
#5
Na pewno nie będziesz, ja cały czas jeszcze w nią gram i skończę pewnie dopiero jak się pojawi FC3.
A na multi niestety trzeba się uamawiać, aby cokolwiek osiągnąć, normalnie czasami ciężko się tam dostać - bo nikogo nie ma. Big Grin
Odpowiedz
#6
Przeszedłem 80% Gry i na tym się skończyło największe minusy tej gierki to przedewszystkim:
*Nużące, bardzo nużące dojazdy
*Ciągłe jechanie po leki Sad
*Wrogowie strasznie szybko sie odradzaja
Odpowiedz
#7
Według mnie ta gra to idealny przykład na twierdzenie że niektóre gry nie powinny rozgrywać się w otwartym terenie ponieważ może to zabić rozgrywkę.
Playstation 2 Slim SCPH-77004, 3xDS2, FMCB
Inne konsole: SMS II, MegaDrive, PSOne, Dreamcast, Xbox, Xbox 360

[Obrazek: XsKg1.gif]
[Obrazek: 1N8cslJ.jpg]
Odpowiedz
#8
W takiego pokroju tytuł nie zagrywałem się od ponad roku, ostatni raz bodajże z sandboxem miałem do czynienia grając w produkcję rock stara, a mianowicie GTA IV. Do Far Cry podchodziłem dwa razy, za pierwszym razem po przejściu dosłownie wstępu, zaraz po wjeździe do miasta i początkowej walce stwierdziłem, że to gra nie dla mnie. Do dzisiaj nie wiem dlaczego tak postąpiłem i chyba zostanie to zagadką, bo jak ja nie mogę odpowiedzieć na to pytanie to niby kto to za mnie zrobi Tongue. Jakiś czas temu przeglądałem moje cyfrowe gry, które pozostały mi na dysku jeszcze po poprzednim właścicielu i natknąłem się właśnie na far cry 2, z tą różnicą że tym razem postanowiłem dać jej szansę. Cóż wydaje mi się, że czasu nie zmarnowałem, co prawda od połowy gry sam zastanawiałem się jak Jadcorben czy gra należy bardziej do tych kiepskich, czy raczej do tych ze zmarnowanym potencjałem. Tytuł ten budził we mnie wiele skrajnych emocji, gdyż jak dla mnie był przydługawy i sprowadzał się do wykonywania tych samych typów zadań, a jedyne co się zmieniało to lokacje wykonywanych zadań.

Faktycznie misji jest kilka typów, ale prawie zawsze kończą się jedną wielką totalną rozpierduchą, w której mamy za zadanie zabawić się w Rambo. W prawdzie można używać innych alternatywnych rodzajów walki np. na odległość, lecz w wielu przypadkach odczułem jakby twórcy zmuszali mnie do frontalnej walki z większą ilością oponentów. Kontrastem dla rzeczy, które wydają mi się kiepskie są elementy powodujące chęć mimo wszystko ukończenia gry. Dobrze zaimplementowany system dnia i nocy, pięknie prezentujące się lokacje, lasy tropikalne, piękna sawanna, zwierzęta, ogólnie można powiedzieć klimat wylewający się na ekran. Ogólnie rzecz biorąc miałem wrażenie jakbym czytał książkę Josepha Konrada pt. „Jądro Ciemności” i widział trochę krzywe odbicie, którym opowiadana jest historia Marlowa, przeżywającego rozterki wewnętrzne. Przechodząc ten tytuł czułem chwile wzniosłe, by za chwile dostać od twórców obuchem w postaci bezpłciowego bohatera i jakby nie patrząc płytkiej warstwy fabularnej, ale czy tak naprawdę chodzi o fabułę? W grze jesteśmy w głównej mierze zmuszeni do długich podróży po mapie, początkowo sprawia to dużą frajdę, jednak gdy przejeżdżamy tu już raz n-ty zaczyna nam zaciągać monotonią i nudą, a każda kolejna misja wydaje ci się wepchnięta na siłę, byle by była, byle by statystyki i godziny gry były nabijane.

Oczywiście istnieje tu pewna odskocznia od tej rutyny, twórcy oddali nam m.in. kilka rodzajów pojazdów od kładów po dżipy, można nawet polatać na lotni, popływać łódkami czy nawet zwykle popływać wpław Big Grin Swoje kilka chwil znajdą nawet fani militariów, którzy znajdą coś dla siebie kupując za diamenty i ulepszając coraz to nowsze bronie. Pierwszy raz chyba spotkałem się z opcją zacinania się broni, kurcze to mnie zbiło z tropu wpadam, strzelam a tu brzęk i broń się zacięła, kilka sekund na odblokowanie i nasz bohater musiał wyciągać z siebie ołów oponentów. Z leczeniem przychodzą nam tu na pomoc strzykawki, które możemy zdobyć prawie w każdej kryjówce, czy na każdym stanowisku handlarzy. Najważniejszym elementem jest chyba otwartość świata i wolność w dokonywaniu wyborów jakie zadania chcemy wykonać najpierw, nawet misje główne oddają zazwyczaj dwie ścieżki ukończenia danej sprawy, ale jak to w praktyce bywało ograniczało się to w całości do wyboru kogo zostawić przy życiu, a kogo zabić.

Kończąc swój „wywód” powiem, że te posterunki, które co chwile powstają z martwych strasznie mi się dały we znaki. Zastanawiając się tak nad tym to wysunąłem wniosek, który mówi że w świecie rządzonym przez handlarzy bronią, gdzie dzieci od małego uczy się zabijać nie można czuć się bezpiecznie. Tak w tym szpilu na każdym kroku trzeba uważać, a przejeżdżając przez jeden i ten sam posterunek raz któryś jesteśmy zmuszeni do walki lub ucieczki. Ciekawe czy to celowy zabieg twórców, czy przez przypadek coś im takiego wyszło, że osoba taka jak ja miała przez chwilę tym zapchany umysł.

Nie wiem jak Was, ale mnie tytuł wciągnął mimo iż wad, które sugerowały zakończenie gry było tyle samo co zalet. Szpila ukończyłem po 47h gry wykonując wszystkie zadania poboczne. Z szukaniem wszystkich diamentów, zdobywaniu wszystkich posterunków czy kryjówek mogło zejść jeszcze z 20h. Jest jednak z byt wiele elementów, które mnie drażnią, ażebym miał maxować tytuł. Opisałem tyle ile umiałem, zdaje sobie sprawę, że wymieniłem zarówno trochę wad jak i zalet więc mój tekst może zachęcać jak i skutecznie zniechęcać, także wszystko zależy od Cb drogi czytelnikuWink
[Obrazek: boven14-_.png]
Odpowiedz
#9
Dla mnie jeden z najnudniejszych sandboxów tamtej generacji. Grałem, ale nie dałem rady. Moim zdaniem, to była makabra. Natomiast bardzo kusi mnie Far Cry 4. Nie wiem czemu, ale daje tej grze kredyt zaufania i nabędę z pewnością swoją kopię.
Odpowiedz
#10
Gra audiowizualnie się trochę postarzała, ale ponieważ można ją znaleźć poniżej 15zł, to warto pograć w wolnej chwili i dodać do swojej kolekcji Wink
Kanał o grach/gadżetach/konsolach: https://www.youtube.com/c/GRYzoniePolska
Patronite: https://patronite.pl/GRYzoniePolska
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości