Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

[Recenzja] Call of Juarez Gunslinger
#1
Cześć Smile Chciałbym podzielić się z Wami moją pierwszą recenzją gry. Wcześniej pisałem recenzje rapowych albumów muzycznych ( moje teksty trafiły nawet na glamrap.pl ), lecz z czasem poczułem, że muzyka to za wąski kierunek. Jest tam za mało rzeczy które mogę ocenić. Wpadłem więc na pomysł, by zająć się recenzjami gier Smile Wybór padł na Call of Juarez Gunslinger. Przepraszam za to, że oceniam tytuł który premierę miał kilka lat temu, lecz po prostu... Nowszej gry na dysku nie posiadam Smile Proszę o komentarze. Zapraszam do lektury Smile

Czerwcowy PS+ zaowocował kilkoma ciekawymi, darmowymi tytułami. Wśród nich pojawił się Call of Juarez Gunslinger - produkcja prosto z polskiego studia. Czy warto poświęcić kilka giga na dysku dla tej pozycji?
Grę oczywiście stworzyło polskie studio Techland, a wydawcą był Ubistoft. Grałem na konsoli Playstation 3.
[Obrazek: Obrazek_1.jpg]

Opowieści cowboya

Gunslinger to opowieść o życiu Silas Greavesa, o jego poszukiwaniu zemsty i sprawiedliwości. To właśnie fabuła - a w zasadzie sposób jej opowiadania, czyni ten tytuł innym od wszystkich. Gra odbywa się na zasadzie retrospekcji. Silas wpada do baru i opowiada zebranym co mu się przytrafiło. W trakcie opowieści, Silasem z przeszłości jesteśmy my. Jest to na tyle ciekawy zabieg, że Greaves często ubarwia swoje opowieści i wyolbrzymia akcje. Nadaje to nieco humorystyczny charakter całej historii. Cowboy często żartuje sobie z zebranych tubylców i zaczyna opowiadać niestworzone rzeczy, po to by za chwile sprostować historie. Wówczas na ekranie najpierw przechodzimy misję którą bohater zmyślił, a po chwili cofa się czas i kończymy ją poprawnie. Wielki plus za poprowadzenie historii! Jeżeli jednak chodzi o samą treść fabuły, to nie jest zbyt dobrze. Przez całą grę nie miałem najmniejszej ochoty czytać dialogów. Jest po prostu nudno. Pochwalić mogę jedynie zaskakujące zakończenie.
[Obrazek: Obrazek_2.jpg]


Nie samą fabułą gracz żyje. Przejdźmy więc do gameplayu.


Jeżeli oczekujecie tutaj kolejnego battlefielda albo call of duty, to lepiej nie zabierajcie się do tej produkcji. Gunslinger z pewnością nie jest grą realistyczną. Jest to tytuł bardziej arcadowy. Mamy tu mnożnik punktów za serie zabitych przeciwników, spowolnienie czasu, umiejętność pozwalającą automatycznie celować w głowy itp itd. Jest to strzelanka zręcznościowa. Nie zdobędziemy wysokiego wyniku skradając się i zabijając wrogów po cichu. Wówczas będziemy zdobywać punkty "na czysto". Seria zabójstw możne zwiększyć ilość naszych punktów, nawet do kilkudziesięciu razy.
[Obrazek: Obrazek_3.jpg]

Drzewko umiejętności

Gunslinger bardzo pozytywnie mnie zaskoczył drzewkiem umiejętności. Mamy dostępne 3 rodzaje skillów.
Desperado - Silas wyposażony w dwa rewolwery
Łowca - Silas działający na dużych dystansach - Karabiny
Traper - Silas walczący z bliska - Strzelby/obrzyny
Każda umiejętność ma duży wpływ na naszą grę. Nie doświadczymy tu skillów w stylu "+10% Hp". Wszystkie umiejętności w pewien sposób zmieniają naszą rozgrywkę. Jest to coś, co bardzo cenię.
[Obrazek: Obrazek_4.jpg]


Poziom trudności

Z początku gry mamy do wyboru dwa poziomy trudności. Łatwy oraz trudny. Po przejściu gry, odblokowuje nam się "Prawdziwy zachód". Już na "trudnym" wystarczy kilka naboi, by przeciwnik posłał nas do piachu. Podczas agresywnej gry musimy wykazać się zręcznością, by uniknąć śmierci.
Bardzo miłym zaskoczeniem okazał się dla mnie wcześniej wspomniany zablokowany poziom trudności. Nie doświadczymy tu jedynie podniesienia wartości zdrowia przeciwników oraz zmniejszenia naszej odporności na strzały, co ma miejsce w większości z gier. "Prawdziwy zachód" Zabiera nam cały HUD! Znika wskaźnik liczby naboi, a nawet celownik! Jest to zabieg na tyle ciekawy, ponieważ strzały "z biodra", bądź dwóch rewolwerów oddawać będziemy "na oko". Uwierzcie mi - po wyczuciu tego systemu strzelania, zabójstwa sprawiają nam dużo więcej satysfakcji. Dużo łatwiej jest się wówczas wczuć w klimat gry.
[Obrazek: Obrazek_5.png]

Oprawa audiowizualna

Pierwsze na co zwróciłem uwagę to muzyka. Westernowe brzmienia po prostu idealnie wciągają nas w klimat gry, a głos Silasa... Lepiej nie dało się tego zrobić. Brudny wokal genialnie wpasowuje się w rolę naszego bohatera. Oprawa wizualna nie stoi jednak na najwyższym poziomie. Wyraźnie widać piksele na 32 calowym telewizorze. Cóż... Prawdopodobnie to wina tamtej generacji konsol... Po kilku minutach grania przestałem jednak zwracać na to uwagę i bawiłem się świetnie. Grafika cieszyła oko, zero spadków klatek. Czasami jednak "szukałem" po ekranie przeciwników, ponieważ zmywali mi się z terenem przez kreskówkową szatę graficzną.
[Obrazek: Obrazek_6.jpg]


Pojedynki rewolwerowców

Każdą misje kończy pojedynek rewolwerowców. Polega on na umiejętnym używaniu dwóch analogów. Jednym koordynujemy prędkość sięgnięcia po broń, a drugim "skupienie".
Pojedynki są... Słabe. Co prawda nie przeszkadzały mi, ponieważ jest ich niewiele. Nie mam jednak ochoty skillować się w tej rozgrywce, do czego zachęcają twórcy, poprzez tryb gry specjalnie temu poświęcony.
[Obrazek: Obrazek_7.jpg]


Znajdźki!

Znajdźki w tej grze to coś, na czym powinni się wzorować inni producenci gier! Zwiedzając lokacje, możemy natrafić na "skarby". Po ich podniesieniu, dostajemy sporą ilość doświadczenia + Teksty w których opisane są prawdziwe zdarzenia z dzikiego zachodu. Są to informacje ciekawe i z pewnością nie jedną osobę zachęcą do zebrania wszystkich znajdziek.
[Obrazek: Obrazek_8.jpg]


Podsumowanie

Call of Juarez Gunslinger to gra bardzo dobra. Grało mi się w nią przyjemnie. Mało kiedy mam ochotę przejść grę drugi raz, tym razem tryb NG+ mnie do tego zachęcił. Wadą gry może być długość. Produkcje tą możemy przejść w nie więcej niż 6 godzin... Jest to czas krótki. Nie powinno Was to jednak zniechęcić do tego tytułu ponieważ jest on na prawdę wart uwagi. Moja ocena to 8/10
[Obrazek: Obrazek_9.jpg]


Plusy
-Sposób poprowadzenia opowieści
-Zaskakujące zakończenie fabuły
-Pomysłowe umiejętności
-Ciekawie zrobione znajdźki
-Przyjemny arcadowy gameplay, odskakujący od dzisiejszych FPS'ów
-NG+ i poziom trudności "Prawdziwy zachód"
-Oprawa muzyczna


Minusy
-Długość gry
-Nieudane pojedynki rewolwerowców
-Nieciekawa fabuła


Screeny pochodzą z gram.pl I cdaction.pl I gry-online.pl
Recenzję napisał Michał Osipiuk.
Odpowiedz
#2
Za to, że produkcja jest krótka nie możemy potępiać techlandu. Ta gra miała być krótka, to miała byc dosyć nie duża gra, cena w dzień premiery też nie była duża. To miał być przystanek pomiędzy Call of.. Dlatego nie mamy tutaj żadnych znanych postaci. Co do grafiki to nie jest wina poprzedniej generacji bo the Last of Us pokazało nam, że da się zrobić graficzne arcydzieło na poprzednią generację, a tu przecież mamy strzelankę na szynach. Fabuła była dla mnie ciekawa, może nie dalekich lotów, ale nie można powiedzieć, że jest nudna. Nie poruszyłeś tez dubbingu, który jest zrobiony genialnie, świetnie dobrane postacie pasujące do klimatu westernu. Ja miałem też głównie problem z czytaniem napisów, dużo się dzieje na ekranie więc to mocno denerwowało.
Próbowałem zrobić calaka, lecz nie dałem rady, nie jestem rekinem platyn, choć przeszedłem grę na hardzie, a z bossem z dynamitami męczyłem się spokojnie ponad 100 razy Smile
[Obrazek: spaidi1987.png]
Odpowiedz
#3
Recenzja trochę krótka, powtarzały się niektóre słowa, np. 'klimat gry'. Czytało mi się jednak dobrze i zgadzam się z nią w większości, tj. chodzi o tę średniawą fabułę. Z kolei pojedynki rewolwerowców bardzo mi się podobały Tongue A na najwyższym poziomie jeszcze nie grałem, trzeba będzie to sprawdzić jak nabiorę wincyj wprawy.

Podsumowanie trafne, chociaż ocenę bym sobie darował...


Spaidi napisał(a):Nie poruszyłeś tez dubbingu, który jest zrobiony genialnie, świetnie dobrane postacie pasujące do klimatu westernu.
michalmca napisał(a):głos Silasa... Lepiej nie dało się tego zrobić. Brudny wokal genialnie wpasowuje się w rolę naszego bohatera.
Odpowiedz
#4
@Spaidi
Długości gry nie potępiałem, po prostu zaznaczyłem, że trzeba być nastawionym na krótką zabawę Big Grin
A co do grafiki no to cóż... Na PC jestem graczem od baardzo dawna i ograłem na prawdę wiele tytułów. PS3 mam zaledwie od miesiące i jedyne gry w które grałem na czarnulce to Gunslinger, Gran Turismo 5 oraz Fifa 13. Ta moja opinia była... Nie do końca sprawdzona. Po prostu nie grałem w za wiele tytułów na tej konsoli. Jest to duży mój błąd i bardzo za to przepraszam.
@Szymon
Właśnie zastanawiałem się czy podać ocenę końcową Big Grin Znam to video co podesłałeś ( fan QuazaSmile ) i się zgadzam z tym co jest tam zawarte. Wiele osób jednak lubi ten sposób oceniania. Myślę jednak że się Ciebie posłucham, i następnym razem zamieszczę recenzje bez oceny liczbowej.

Serdecznie dziękuję za komentarze Smile Hehe dobrze wiedzieć że ktoś przeczytał moje wypociny Big Grin
Odpowiedz
#5
A to jednak poruszyłeś sprawę dubbingu, musiałem pominąć, sorka Wink


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
[Obrazek: spaidi1987.png]
Odpowiedz
#6
Grałem na Xboxie360 w Call of Juarez: Więzy Krwi i tytuł ten bardzo mi się podobał, byłem dumny z polskich twórców. Grę przeszedłem chyba dwukrotnie albo i trzykrotnie, w celu odblokowania jak największej ilości achievementów. Za każdym razem bawiłem się wybornie. W Gunslingera nie miałem już okazji poszpilić...

Co do samej recenzji to jest ona średnia. Tekstu jest zwyczajnie zbyt mało, poszczególne aspekty opisane są tylko z grubsza. Po przeczytaniu całości średnio wiem, jaki właściwie jest Gunslinger. Widoczne są też błędy stylistyczne. Nie jest jednak źle i jeśli następnym razem opiszesz grę bardziej szczegółowo oraz zwrócisz uwagę na poprawność językową, efekt końcowy będzie co najmniej dobry.
Odpowiedz
#7
zawsze mozesz bardziej ja rozbudowac, edycja mile widziana #michalmca Smile
[Obrazek: spaidi1987.png]
Odpowiedz
#8
@Mr.Q
W zasadzie nie chciałem robić recenzji zbyt długiej Big Grin Ludzie są leniwi i zwyczajnie boją się długich tekstów Smile Ale faktycznie... Tak czy siak jest to trochę przykrótkie. Ledwo zacznę jakiś temat a już go kończę. Dziękuję za tą uwagę. Następnym razem poprawię błędy Smile
@Spaidi
Edytowanie recenzji już po napisaniu, nigdy nie wychodzi mi na dobre Big Grin W praktyce, kasuję wtedy cały mój tekst i piszę go od nowa. Wówczas artykuł wychodzi... Gorszy. Call of Juarez już poszło na różne serwisy więc dam sobie z tym spokój Smile Przymierzam się już do następnej recenzji, postaram się tam poprawić moje dotychczasowe błędy Smile
Dziękuję Wam obu za opinie Smile
____________
Post zedytowany Big Grin
Odpowiedz
#9
michalmca napisał(a):Dziękuję za tą uwagę. Następnym razem zwrócę na to uwagę
michalmca napisał(a):Błędy poprawię w następnej recenzji. Zawsze jak edytuję moją recenzję

Unikaj proszę takich sytuacji językowych w recenzjach Tongue
Odpowiedz
#10
Faktycznie Big Grin Wczoraj byłem zmęczony i nie wiedziałem co piszę... Smile
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Recenzja Sherlock Holmes: Crimes and Punishments Kratos 5 6261 19-01-2017, 13:16
Ostatni post: GRYzonie
  [GTA V] Recenzja TabaQu 8 3178 23-01-2016, 13:18
Ostatni post: MrWahacz
  [Recenzja] Back to the Future: the Game Spaidi 11 8135 25-06-2015, 15:09
Ostatni post: RafalKa
  [Recenzja] Battlefield 3 VortaL 0 2862 07-06-2015, 21:12
Ostatni post: VortaL
  [Recenzja] Batman: Arkham Asylum PaultheGreat 11 8797 26-04-2015, 18:16
Ostatni post: ida2015
  [Recenzja]Fallout New Vegas ashin 2 5252 19-01-2015, 23:03
Ostatni post: Kratos
  [Recenzja] Grand Theft Auto IV PaultheGreat 9 5949 30-12-2014, 19:14
Ostatni post: Boven
  [Recenzja]Devil May Cry(2013) ashin 0 3516 10-12-2014, 09:23
Ostatni post: ashin

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości