Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.

Ile czasu spędzacie przy PS3?
#21
Ja się domyślam, co ogląda xD
[Obrazek: 1104259.png]
Odpowiedz
#22
Makaveli napisał(a):Pewnie koło łóżka stoi i jak śpi, to jest w okolicy hehe
Dokładnie - trafiony zatopiony Makaveli Smile
Tak właśnie jest jeśli mam szczerze odpowiedzieć Tongue
Odpowiedz
#23
Mam dokładnie to samo - konsola stoi 30-40cm od łóżka, stąd od razu wpadłem na taką opcję, bo mam to samo Tongue
[Obrazek: senna1.png] [Obrazek: Makaveli0160.png] [Obrazek: senna%202.png]
Odpowiedz
#24
Ja ostatnio coraz mniej, chyba z tego wyrastam, ale nachodzą mnie takie dni, że spędzam pół dnia Smile
Odpowiedz
#25
huberkot88 z konsol się nie wyrasta, zmienia się jedynie priorytety,
a konsola prędzej czy później i tak wróci do Twojego życia (możesz mi wierzyć)
Odpowiedz
#26
To ja odpowiem przewrotnie i inaczej - wcale, ponieważ ją sprzedałem, gdyż gry nowej generacji sprawiały, iż nie miałem chęci przy nich przesiadywać Wink I tak, jak kupiłem PS3 w październiku 2013, tak w lutym 2014 zostało sprzedane po bitych 3mcach łapania kurzu Big Grin Za to jak celuję w konkretną grę na PS2 bo nadal ją mam, to i ze 2-4h dziennie (każdy zna syndrom "jeszcze 5 minut", a tu 4 rano Smile).
Odpowiedz
#27
Może i coś w tym jest. Zauważyłem sam po sobie, że PS3 znacznie rzadziej odpalam aniżeli nie tak dawno PS2. W zasadzie zazwyczaj po to, żeby sprawdzić czy mam jakieś nowe wiadomości czy ściągnąć grę, w którą i tak szybko nie pogram, ale na dysku musi być xd Chyba, że akurat mam taki ogólny kryzys, że po prostu nie chce mi się grać w ogóle.
You wanna play games? Okay, I'll play with you. You wanna play rough? Okay! Say hello to my little friend!

[Obrazek: montana_pl89.png]
Odpowiedz
#28
To ja muszę być jakiś dziwny, bo nie odczuwam jakiejś większej różnicy pomiędzy grami z siódmej i szóstej generacji. Pomijając oczywiście kwestie technologiczne i mniejszą trudność na normalu w przypadku niektórych gier. W każdym razie, nie mam problemów, gdy przesiadam się z jednej konsoli na drugą i kompletnie nie rozumiem zarzutów w kierunku nowszych gier. Rozumiem, że niektóre gatunki czy serie ewoluowały w złym kierunku, ale nie jest to powód do odcinania się od całej generacji i sprzedawania konsoli po tak krótkim okresie posiadania jej. Sam wielokrotnie łapałem się na tym, że z powodu sentymentu faworyzowałem starsze pozycje ograne za młodu, co jest bardzo typowym zjawiskiem, bowiem większość graczy ma skłonności do nostalgicznego oceniania klasyków. Nie należy jednak zbytnio przesadzać i powtarzać oklepane już hasło, że gry są coraz gorsze. To, że "Minecrafty" i inne "Call of Duty" są popularne i sprzedają się dobrze nie powinno być wyznacznikiem do oceniania całej branży.
[Obrazek: PaultheGreatPL.png]
Odpowiedz
#29
W moim przypadku było troszkę inaczej, wkradło się tutaj dużo wypalenia do gier. Potem stwierdziłem, że nowe konsole i gry nie bawią mnie dlatego, że moje wymagania do gier nie rosną - dlatego nie muszę grać w nowe gry Need for Speed, bo nadal z przyjemnością bez znudzenia ogrywam NFS: High Stakes, że w nosie mam te tasiemce jak Call of Duty czy Assasins Creed bo mnie nie bawią, że na co mi nowy Gran Turismo kiedy ja ciągle mam rozgrzebaną częśc 2 i 4, że nie potrzebuję nowych MGS bo zamieniły się dla mnie w "Modę na Sukces" i wolę pograć w MGS 1/2. Ja stawiam na staromodny tryb Single Player z fabułą, która będzie książką w formie gry, która opowie zajefajną historię a do tego głęboką i gra się dla samej fabuły, bo te wszystkie Battlefieldy nastawione na multi mnie nie ciągną. Rozumiesz, coś w ten deseń Smile A trzeba przyznać, że w obecnym modelu gier komercyjnych, te wymagania trochę zawężają krąg - po prostu nie lubię gier wydmuszek a konkretnie walnięcie jak Heavy Rain. Po prostu odkryłem, że innowacyjność jest w grach Indie a w komercji dawno się skończyła, za to zaczęto wydawać po prostu kolejne części. Ograłem parę fajnych gier ale poważnie stanąłem przed dylematem - i co mam teraz do czytnika włożyć? No i nie da się ukryć, że lubię gry ze sklepu, bo używki są w różnym stanie, a dla mnie ceny gier na PS3 są nadal za wysokie jak na tyle lat istnienia konsoli, w przypadku PS2 było inaczej i ceny spadły np. do 60-80zł w sieciówkach pokroju Saturn itd. Nie wspominam o cenie gier na PS4, bo dla mnie to na razie zawrót głowy - byłem jakieś 2mce temu w sieciówce RTV, patrzę na ceny i widzę 262zł, 292zł...eee...czy ktoś się dobrze czuje?

Także w moim przypadku nieco zbyt droga zabawa jakią był kaprys posiadania PS3, brak zainteresowania obecnymi grami + brak finansów na telewizor inny niż CRT pod konsolę + brak nadwyżki finansów aby zainwestować w dysk do konsoli i pakiet PS+ sprawiły, że pozbyłem się jej i nie pamiętam dziś nawet, że ją miałem. Podobnie skończyło się z Wii - po roku sprzedałem, jakieś 9mcy łapała kurz Big Grin Z PSP mam podobnie, w skali dobrego miesiąca zbierze się parę godzin może, jak jest włączona. Tylko PS2 jakoś u mnie się broni, nie wiem dlaczego Smile Pewnie przez jakość gier z tamtego okresu, gdzie pojęcie "ficzer X będzie w aktualizacji XY" czy "do tłoczni trafiła zabugowana gra, która bez łatki będzie się zawieszać" (AvP na PS3) były nieco abstrakcją dla end usera.

[offtopic] Kurdę, to nie żadna kryptoreklama, chociaż już drugi raz to na forum podaję :-/ Ale w kwestii gier, napisałem na pewnym blogu swoją wypowiedź, dlaczego w mojej opinii gry nie są już tak dobre jak kiedyś. Jeśli trzeba, niech moderacja usunie link, ale po co mam pisać dwa razy to samo :-) Link: Czy gry wideo nadal potrafią zaskakiwać, bawić i wzbudzać emocje? Zresztą co ty miała być za reklama, skoro nawet na tym quasi blogu nie zarabiam Big Grin[/offtopic]
Odpowiedz
#30
Kratos napisał(a):Zauważyłem sam po sobie, że PS3 znacznie rzadziej odpalam aniżeli nie tak dawno PS2.
Sam kiedyś tłukłem jeszcze w szaraka po kilkanaście godzin na dobę z wejściem PS2 już mniej i tak się utrzymuje również s PS3,
Jak Kratos napisałeś ja również muszę mieć tytuły, które są dla mnie z jakiś tam powodów istotne/ważne co nie oznacza że gram w nie nie wiadomo ile czasu, ot jak jest chęć i czas (chocia ten wieczorami zawsze jest czyli raczej to pierwsze)
No ale jak bym miał pozbyć się swoich konsol - NEVER.
Pokusiłbym się o stwierdzenie że niektórzy z nas są raczej kolekcjonerami gier.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości