Witaj gościu! Zapraszamy do rejestracji w TYM miejscu. Zajmie ci to tylko kilka sekund, a zyskasz pełny dostęp do forum i być może poznasz wiele ciekawych osób do dyskusji o swoim ulubionym hobby.
Reklama




Odpowiedz 
Gracie dla trofików czy nie?
05-06-2016, 22:27
Post: #51
RE: Gracie dla trofików czy nie?
A ja krótko. Gram dla funu a więc trofea mnie kompletnie nie interesują. Jak wpadają jakieś to luzik ale nic poza tym. Wolę delektować się grą, fabułą niż przechodzeniem po kilka razy jakiegoś tytułu dla trofków Smile

Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
05-06-2016, 22:49
Post: #52
RE: Gracie dla trofików czy nie?
Oj tam, oj tam, osiem przejść dla platynki w MGS4 to jeszcze nie uzależnienie!

[Obrazek: senna1.png] [Obrazek: Makaveli0160.png] [Obrazek: senna%202.png]
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Za post dziękują Sandinista
05-06-2016, 22:55
Post: #53
RE: Gracie dla trofików czy nie?
Makaveli napisał(a):Oj tam, oj tam, osiem przejść dla platynki w MGS4 to jeszcze nie uzależnienie!

Kawka z mleczkiemSmile

[Obrazek: Mlyneq.png]

[Obrazek: retronagazieuserbar.jpg]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
06-06-2016, 11:57
Post: #54
RE: Gracie dla trofików czy nie?
Ja the last of us przeszedlem chyba z 5 razy dla platyny Tongue

[Obrazek: spaidi1987.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
19-06-2016, 09:14
Post: #55
RE: Gracie dla trofików czy nie?
(05-06-2016 22:05)Sandinista napisał(a):  
Kraszu napisał(a):Jeszcze się w trofki bawię, ale może któregoś dnia mi przejdzie i powrócę do normalności.

To jest trudne, przynajmniej u mnie. Na początku ciulałem w to jak chory, udało mi się to jakoś opanować, ale jak mnie coś wzięło i spojrzałem na listę gier - o tu brakuje kilka pucharów, to może zrobię, będzie platyna. I tak leci. Szczerze powiem, ale ja nie wiem kiedy zrobiłem tyle najcenniejszych dzbaniorów. Myślę, że to też wiąże się z takim nawykiem kolekcjonowania, a ja na swój sposób nie potrafię się tego pozbyć. Taka natura.

Ale patrząc na Twój profil Krasz, to Ty napierdalasz jak burza te trofy. Szacun za chęci.

Cały czas się z tym tematem gryzę i w zasadzie chciałbym odpuścić, ale kurna jakoś nie potrafię. Taka natura. Big Grin
Wczoraj po raz pierwszy spotkałem się z tzw. "farmieniem". W KNACK oznacza to zdobywanie konkretnych kryształów, których określona ilość odblokowuje inne, potężniejsze formy postaci. Pożądane kryształy znajdują się w zamkniętych, ukrytych skrzyniach. Znalezienie takiej skrzynki nie stanowi większego problemu. Kilka można przegapić, ale generalnie łatwo je znaleźć. Problem polega na tym, że kryształy są w skrzyniach generowane losowo.

I tak na przykład nie ma żadnego problemu z odblokowaniem KNACK'a wampira, bo aby to zrobić wystarczy zebrać powiedzmy 20 kryształków rubinowych. A tych jest w skrzyniach zatrzęsienie. Są to po prostu kamienie często spotykane. Z kolei aby znaleźć szmaragdy, albo diamenty, to naprawdę trzeba mieć szczęście, albo ... farmić. Patent polega na tym, że kiedy natrafisz na ten chu...owy, popularny kamień, to nie akceptujesz tej znajdźki, zamykasz aplikację z grą, odpalasz ją ponownie, zaczynasz od początku chaptera, dochodzisz do tej samej skrzynki, otwierasz ją i ... prawdopodobnie ponownie natrafiasz na ten syfiasty kamyk! I tak w kółko. Aż do skutku - czyli do momentu, w którym wylosujesz pożądany, cenny kamień. Nie ma to oczywiście nic wspólnego z satysfakcją płynącą z grania. Grę kupiłem za równowartość flaszki w wersji cyfrowej, która to, na całe szczęście, hula naprawdę szybko. Częste zamykanie i odpalanie gry nie było aż tak uciążliwe w moim przypadku i dosyć szybko udało mi ogarnąć to farmienie. Gdybym miał wersję pudełkową, to chyba dostałbym szału przez takie maltretowanie napędu i lasera.

Najbardziej poronione jest to, że po odblokowaniu wspomnianego wampira (w zamian za te popularne kamyki), te popularne kamyki nadal wyskakują ze skrzyń i nadal są najpopularniejsze! To nic, że nie są później już absolutnie do niczego potrzebne. Ale nadal twardo walają się po skrzyniach. A potrzebne graczowi szmaragdy i diamenty to nadal rzadkość. I nie ma na to żadnej reguły. Trzeba mieć szczęście, albo ... farmić. Taki babol w gameplayu powinien być wyeliminowany na poziomie wczesnych testów. Po odblokowaniu wampira rubinowe kryształki nie są już potrzebne, więc nie powinny już wyskakiwać ze skrzyń. Proste jak konstrukcja pieprzonego cepa k... jego mać. Ale nie - SONY pokazało faka wszystkim trophy hunterom i to na premierę PS4. Chcesz platynę? Przejdź grę kilka/kilkanaście razy zanim odblokujesz wszystkie formy KNACK'a. Taką filozofię obrali chłopaki z SONY kompjuter entertejnment.

Miałem przy tym kryzys emocjonalny i miałem wszelkie dowody na poparcie tezy: "Zdobywanie trofeów nie ma sensu. To strata czasu, który powinienem wykorzystać na naturalne ogrywanie kolejnego tytułu, albo na picie piwka". I nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki - jest diament, szafir. Chwila farmienia i kolejny szafir. Kolejna sesja z grą i mam wszystkie formy odblokowane! Patrzę sobie na listę wyzwań i zaczynam wbijanie dzbanków. I w tym momencie te zaczynają wpadać jeden po drugim, bo po odblokowaniu innych form KNACK'a zaliczanie punktowanych zadań okazuje się banalne.
Otrzymałem wirtualną zapłatę za ten wcześniejszy trud, co okazało się z kolei satysfakcjonujące. I profity w tej chwili mogę zbierać aż do 100%, bo calak nie będzie już większym problemem. A przynajmniej tak mi się wydaje.

No i tak to się kręci. Temat trofeów chyba dla każdego łowcy oznacza sinusoidę nastrojów i mieszane odczucia. Bo każdy kij ma dwa końce. Naprawdę chciałbym dać sobie z tym spokój, ale kurna za każdym razem jak odpocznę od konsoli, to zawziętość bierze górę po jej ponownym włączeniu. Big Grin Choroba?

[Obrazek: Kraszuuu.png]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
20-06-2016, 23:48
Post: #56
RE: Gracie dla trofików czy nie?
Ja mimo że nie mam jeszcze ani jednej platyny lubie pograć pod trofea. Co prawda jeżeli chodzi o te wyżej wspomniane platynowe trofea to mam kilka na wyciągnięcie ręki (heavy rain, minecraft, assassins creed 2 i rogue) ale jakoś nie mogę się zebrać na zdobycie ich. Jest to spowodowane zapewne tym iż np. w AC 2 muszę znaleźć 100 piór co nie jest jakąś trudnością ale jest to zajęcie nudne i mozolne. Możecie powiedzieć że wystarczy mapa ale mam już ponad 50 piór więc... I tak właśnie mam z platynowaniem gier z jednej strony fajnie by było ale z drugiej tak mi się nie chce.

Wysłane z mojego C1505 przy użyciu Tapatalka

Konsola posiadana
PS3
12 gier pudełkowych
4 gry z pss
2 pady
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
07-07-2016, 12:52
Post: #57
RE: Gracie dla trofików czy nie?
Traktuje jako miły dodatek. Fajnie, że inni mają dodatkową zajawkę. Smile
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości