Hej. Jeśli to czytasz to znaczy, że jesteś zarejestrowanym użytkownikiem naszego forum. Kliknij tutaj aby się zarejestrować i w pełni korzystać z forum.


Arichwum shoutboxa

|

avatar
Przykre :/
avatar
Big Grin
avatar
od 3
avatar
:/
avatar
Ten stan agonalny to już chuba od roku jak nie dłużej.
avatar
Cóż
avatar
ale to już stan agonalny jest chyba
avatar
żyjemy jakoś jeszcze
avatar
Stare bogactwo.
avatar
Co tam u Was?
avatar
Witam starych wyjadaczy Big Grin
avatar
no ale jak widać, każdy sport rządzi się swoimi prawami i patrząc na punktację, to jest to całkowicie uzasadnione i słuszne
avatar
porównałbym to do F1 - możesz prowadzić przez 77 z 78 okrążeń na Monaco, ale jak na ostatnim wypieprzysz bolidem o bandę, to przegrywasz wyścig i nikt nie wręcza pucharu za to, że prowadziło się poprzednie 77 okrążeń
avatar
niezależnie od tego, jak dobrze sobie radził w poprzednich rundach
avatar
co do punktacji rozumiem, jak to działa, natomiast w mojej ocenie takie obalenie powinno równać się z przegraną obalonego
avatar
zgadzam się w stu procentach z komentarzem tego jegomościa z forum
avatar
i jak dla mnie to Wilder wygrał mimo że 12 rnd tańczył tak, jak mu Fury zagrał
avatar
ja również patrzę okiem laika
avatar
to prawda
avatar
O masz, komentarz kogoś z forum bokserskiego, który idealnie trafia w punkt i z którym się zgadzam: "A jeszcze co do wyniku. Oczywiście dla ludzi punktujących i obiektywnych Tyson wygrał. Ale pamiętać nalezy, że to boks zawodowy, w 10% dla fanów, w 90% dla niedzielnych kibiców. W ich oczach gość, który leżał dwa razy, w tym raz prawie zaliczył zgon i to w ostatniej rundzie (nokdaun w pierwszej nie zostaje w pamięci, pamiętajmy) jest przegranym. Dlatego uważam, że ten remis nikogo nie krzywdzi, a raczej dla obu stwarza możliwości zarobienia jeszcze raz, przypuszczam że nawet większej kasy."